Śnieżyca

Śnieg sypał już od trzech dni i nie było widać końca. Wielka śnieżyca przewalała się nad górami. Zasypała wszystkie szlaki i niektóre wioski były całkowicie odcięte od świata. Z samotnymi chatami w ostępach było jeszcze gorzej.
Jan z trudem dobrnął do drzwi swojej chaty. W środku zdjął rękawiczki i zmarzniętymi rękami zaczął rozpalać ogień w piecu. Nie było to łatwe, ale po dłuższej chwili się udało. Powoli izba wypełniała się przyjemnym ciepłem. Teraz zdjął kożuch i zabrał się za przyrządzanie posiłku. Otworzył konserwę i wrzucił jej zawartość do garnka. Ukroił sobie trzy pajdy chleba. Zaparzył też gorącej herbaty. Pod ścianą, niedaleko pieca, leżały dwa materace ułożone jeden na drugim. Takie posłanie dawało dobrą izolację od zimna. Teraz Jan usiadł na materace i rozstawił wokół siebie naczynia z posiłkiem. Na nogi zarzucił koc i zaczął zajadać. W takich chwilach jedzenie smakuje wyjątkowo dobrze. Czuł jak pod wpływem ciepła i posiłku jego ciało rozluźnia się i ogrania go senność. Zebrał naczynia, dorzucił do pieca, a następnie zdjął buty i położył się na materace. Okrył się grubymi kocami i prawie natychmiast zasnął. Na zewnątrz nadal mocno padał śnieg i wiał silny górski wiatr.

Brak podobnych wpisów.

Related posts brought to you by Yet Another Related Posts Plugin.

Ten wpis został opublikowany dnia Tuesday, May 26th, 2009 o godzinie: 12:22 pm i znajduje się w kategorii Uncategorized. .